Spróbujcie wyobrazić sobie Zabrze bez współczesnych ulic, placów i zabudowy.
Zamiast tego więcej wody, podmokłego terenu i Bytomka, która nie zawsze wybierała jedną drogę.
W rejonie dzisiejszej ulicy Trocera rzeka płynęła kiedyś dwoma korytami. Podobny układ istniał również w okolicy pomiędzy dzisiejszym Placem Teatralnym a ulicą Traugutta.
Czyli tam, gdzie dziś patrzymy na miejską zabudowę, kiedyś krajobraz przecinały dwa ramiona tej samej rzeki.
Do tego dochodził jeszcze staw przy zabrzańskim zamku, o którym pisaliśmy wcześniej. Woda była więc znacznie ważniejszym elementem tej części dawnego Zabrza, niż można przypuszczać, patrząc na nią dzisiaj.
I chyba właśnie to jest w starych mapach najciekawsze.
Nie pokazują tylko, gdzie kiedyś stał jakiś budynek.
Czasem pokazują, że nawet rzeka płynęła przez nasze miasto zupełnie inaczej.