Przejdź do głównej treści
PTTK Zabrze oddz. im Andrzeja Jakusa

PTTK Oddział Miejski Zabrze
im. Andrzeja Jakusa

Rusz z nami w drogę!
  • Strona główna
  • Aktualności
  • O nas
  • Członkostwo
  • Wycieczki
  • Odkrywaj z nami
  • Galeria
  • Kontakt
  • Zapisy na wydarzenia

Najnowsze wpisy

  • Kazimierz Dolny i okolice – pięć dni, które minęły za szybko
    11 wrz, 2026
  • Dyżury na wrzesień
    6 wrz, 2026
  • 🌱💚„Jestem, bo nie piję” — Koło PTTK DROMADER na szlaku do Hali Miziowej 🌱
    24 sie, 2026
  • 🤍❤️Patriotyzm na szlaku – PTTK Zabrze na Rodzinnym Pikniku Patriotycznym
    19 sie, 2026
  • Wołów i okolice. Dolny Śląsk, który czeka za zakrętem
    10 sie, 2026
  • Paprocany. Miejsce, które nie powinno robić takiego wrażenia
    5 lip, 2026
  • Dyżury - lipiec/sierpień 2026
    30 cze, 2026

Kategorie

  • Aktualności
  • Dyżury

Archiwum

  • 2026
    • Wrzesień
    • Sierpień
    • Lipiec
    • Czerwiec
    • Maj
    • Kwiecień
    • Marzec

Najbliższe wycieczki

05.09-09.09.2026
Kazimierz Dolny - wycieczka piesza
12.09.2026
48 Rajd Organizatorów Turystyki
Zobacz szczegóły wycieczek →

Kazimierz Dolny i okolice – pięć dni, które minęły za szybko

wrzesień 11, 2026 o 23:09, Brak komentarzy

Kazimierz Dolny i okolice – pięć dni, które minęły za szybko

Pięć dni minęło zdecydowanie za szybko.

Kazimierz Dolny większość z nas kojarzy z rynkiem, kamienicami, Wisłą, zamkiem i basztą. Ale warto czasem odejść kawałek dalej od rynku, bo wtedy zaczyna się zupełnie inny Kazimierz.

Dawniej było tu zresztą znacznie bardziej handlowo niż turystycznie. Wisłą transportowano zboże, nad rzeką stały spichlerze, a Kazimierz był ważnym portem. Podobno spichlerzy było tu kiedyś około sześćdziesięciu. Dzisiaj zostało ich tylko kilka.

Tutejsze wąwozy też nie wzięły się znikąd. Okolica leży na lessach, a less bardzo łatwo poddaje się działaniu wody. Przez lata deszcze i roztopy wycinały w nim coraz głębsze drogi i jary. Dlatego właśnie tutaj można wejść między wysokie ściany, patrzeć na korzenie drzew wiszące nad głową i po chwili zupełnie zapomnieć, że jeszcze przed momentem było się między polami.

Albrechtówka, Parchatka, Bochotnica, Janowiec, Puławy, Nałęczów — Marzanna naprawdę nie dała nam czasu na nudę. Raz spacerowo, raz trochę pod górę, raz po błocie. Jak to na porządnej wycieczce.

W Puławach warto zatrzymać się przy Świątyni Sybilli. To właśnie tam Izabela Czartoryska stworzyła na początku XIX wieku pierwsze polskie muzeum. Polski nie było wtedy na mapie, więc zbierała pamiątki związane z jej historią. Nad wejściem znalazł się napis „Przeszłość Przyszłości”. Dwa słowa, ale trudno przejść obok nich obojętnie, kiedy zna się historię tego miejsca.

Nałęczów z kolei od dawna miał swoich stałych bywalców. Bolesław Prus wracał tu przez wiele lat, bywał też Stefan Żeromski. Przyjeżdżali odpocząć, leczyć się, pisać. I chyba coś w tym miejscu musi być, skoro chciało im się wracać.

Oczywiście nie samą historią człowiek na wycieczce żyje. Roman od czasu do czasu sprawdzał teren przez lornetkę, a jedna para skarpetek nie dotrwała do końca wyjazdu. Reszta grupy na szczęście tak.

I chyba właśnie dlatego te pięć dni zleciało tak szybko. Każdego dnia gdzie indziej, każdego dnia coś nowego, a po powrocie człowiek dopiero orientuje się, ile właściwie udało się zobaczyć.

Zdjęcia z całego wyjazdu znajdziecie w galerii.

Zobacz galerię z wycieczki →

A jeśli podczas oglądania przemknie komuś przez głowę: „kurczę, trzeba było jechać” — no cóż. Trzeba było.


Brak komentarzy

Pozostaw odpowiedź







  • Strona główna
  • Aktualności
  • O nas
  • Członkostwo
  • Wycieczki
  • Odkrywaj z nami
  • Kontakt
  • Dokumenty i informacje prawne
Partnerzy i przyjaciele PTTK Oddział Miejski Zabrze
Urząd Miejski Zabrze • Aquarius Bus • Gryfnie po Śląsku • MOSiR Zabrze