Rajd do piekła? Niekoniecznie…
Tym razem Jurę poznawaliśmy od drugiej strony – dosłownie. Z Łazów ruszyliśmy przez fragment Doliny Szklarki w stronę Doliny Będkowskiej. Po drodze były amonity i wapienne formacje skalne, słoneczniki i suszący się na płocie len, Wodospad Szum, źródła Będkówki oraz skały o nazwach, których trudno nie zapamiętać: Babka, Dupeczka i Dupa Słonia. Nie zabrakło też Hadesu i Czarcich Wrót, więc pytanie pozostaje otwarte: po której stronie bramy właściwie było piekło? Zobaczcie zdjęcia z naszej jurajskiej wędrówki.