Wołów i okolice – Dolny Śląsk za zakrętem
Są miejsca, które z pozoru wyglądają spokojnie i nie robią wokół siebie wielkiego zamieszania, ale wystarczy zatrzymać się na chwilę, żeby zaczęły opowiadać własną historię. Podczas kilkudniowej wyprawy z Marzenną odkrywaliśmy Wołów i jego okolice: Brzeg Dolny, Żerków, Lubiąż, Wzgórze Trzech Krzyży, Dolinę Jezierzycy, Rudno, Mojęcice, Stary Wołów, Moczydlnicę Dworską, Moczydlnicę Klasztorną i Konary. Były monumentalne wnętrza dawnego klasztoru, leśne ścieżki, motyle pozujące do zdjęć, Kacza Noga w Mojęcicach, dawne kościoły, ruiny, pałacowe ślady i miejsca, obok których łatwo byłoby przejechać bez zatrzymania. Ta galeria to kilka dni Dolnego Śląska widzianego uważniej: z historią za murem, przyrodą przy ścieżce i dobrą energią ludzi, którzy dali się poprowadzić tam, gdzie naprawdę warto zajrzeć.
fot. Marzenna Łopata