Paprocany – jezioro, Promnice i trochę małych odkryć
Nie trzeba jechać na drugi koniec Polski, żeby znaleźć miejsce, które potrafi zaskoczyć. Tym razem wybraliśmy Paprocany – dobrze znane wielu mieszkańcom Śląska, a jednak wciąż kryjące więcej, niż można zauważyć podczas zwykłego spaceru. Było jezioro, leśne ścieżki i Zameczek Myśliwski Promnice, ale były też rzeczy, których nie da się wpisać do programu wycieczki: rozmowy, śmiech, tajemnicza strzałka wskazująca kierunek marszu i motyl, który na chwilę stał się bohaterem fotograficznej sesji. Kilka godzin wystarczyło, by przypomnieć sobie, że czasem najciekawsze miejsca znajdują się bliżej, niż nam się wydaje, a najlepszym dodatkiem do każdej trasy są ludzie, z którymi ją przemierzamy.